sobota, 8 lutego 2014

Nowy blog w OBF!

OBF wciąż się rozwija! Wkrótce rozpocznie się czas przyznawania nagród OBF, ale wcześniej kolejna radosna wiadomość. Szeregi OBF zasilił kolejny blog. Przeminęło z filmem powstało w kwietniu 2012 roku. Wkrótce teksty Izabeli, autorki bloga przeminęło z filmem będziecie mogli znaleźć na stronie OBF i na naszym facebook’owym fanpage’u




Przypominamy o w systemie rekrutacji do OBF. Oto najważniejsze zasady
1) blog kandydujący musi istnieć w sieci przynajmniej przez 6 miesięcy w chwili zgłoszenia
2) wybierają go członkowie OBF, aby zostać przyjęty musi uzyskać większość głosów poparcia w głosowaniu
3) zgłaszać można się za pośrednictwem maila: prezes.obf@gmail.com lub pisząc wiadomość na facebookowym profilu OBF: https://www.facebook.com/pages/Organizacja-Blogów-Filmowych

Wkrótce spodziewajcie się kolejnych wiadomości dotyczących rozwoju Organizacji Blogów Filmowych

piątek, 7 lutego 2014

Filmowe skojarzenia 2014.02.07

Fałszywy pogląd, że polskie kino nie ma nic do zaoferowania, chyba szczęśliwie kieruje się już tam, gdzie jego miejsce – na śmietnik. Możemy pochwalić się nie tylko coraz większą grupką ciekawych reżyserów, ale także aktorów, którzy nie muszą mieć żadnych kompleksów w stosunku swoich kolegów po fachu z Zachodu. Obok święcącego triumfy Roberta Więckiewicza znajduje się w tym szeregu Marcin Dorociński, którego znów mamy okazję zobaczyć na dużym ekranie. Właśnie jemu poświęcamy najnowszą odsłonę naszego cyklu.

Na deser proponujemy garść refleksji od Michała, który z okazji premiery „Goltzius and the Pelican Company” zdradził, jaki jest jego ulubiony film o sztuce.

Ulubiony film z Marcinem Dorocińskim (z okazji premiery filmu „Jack Strong”)

FILM Planeta, Piotr (http://filmplaneta.blogspot.com/):

Marcin Dorociński to bezapelacyjnie jeden z najwybitniejszych współczesnych aktorów polskich. Oczywiście ma on na swoim koncie kilka wpadek (Idealny facet dla mojej dziewczyny, Kobieta, która pragnęła mężczyzny), jednak w żadnym stopniu nie przesłaniają one jego najlepszych ról. Mnie najbardziej podobał się dotychczas w „Rewersie” Borysa Lankosza – za rolę tę został zresztą nagrodzony Złotym Lwem w 2009 roku w kategorii Najlepsza drugoplanowa rola męska. Osobiście zdecydowanie bardziej wolę oglądać go w dramatach niż w komediach. W końcu jego role w „Obławie”, „Miłości” Fabickiego, „Róży” czy „Lęku wysokości” są absolutnie wybitne i zasługują na największe nagrody. Wchodzący do kin „Jack Strong” to dramat szpiegowski, czyli gatunek, w jakim jeszcze nie mieliśmy okazji oglądać tego aktora. Przyznaję, że jestem bardzo ciekawy jego kolejnego aktorskiego wcielenia i mam nadzieję, że po raz kolejny mnie nie zawiedzie.


Filmowe Abecadło, Paweł (http://filmoweabecadlo.wordpress.com/):

Marcin Dorociński jest fenomenalnym aktorem, który prezentuje międzynarodowy poziom. Grał w takich filmach jak „Rewers”, „Ogród Luizy”, „Róża”, „Obława” czy „Lęk wysokości”. Mój ulubiony film z Dorocińskim to „Miłość. Film Sławomira Fabickiego” i co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości. Fenomenalna historia o tytułowym uczuciu, osobistej tragedii, przepełniona mnóstwem emocji, które nawet najtwardszego potrafią wzruszyć. Poza tym jest to jeden z najlepszych filmów ubiegłego roku i przede wszystkim rewelacyjna rola Marcina Dorocińskiego. Miejmy nadzieje, że i tym razem nowe wcielenie aktora nas zaskoczy, a „Jack Strong” okaże się niemałym sukcesem!


Wynurzenia z kinowego fotela, Dominika (http://chodznafilm.blogspot.com/):

Dorociński niezaprzeczalnie jest najlepszym polskim aktorem swojego pokolenia (obok trochę starszego Roberta Więckiewicza). Spełnia wszystkie „światowe” wymogi: z powodzeniem gra zarówno w filmach ambitnych, jak i w tych czysto rozrywkowych (czego przykładem jest właśnie „Jack Strong”), nie można odmówić mu też urody i czaru. Niewiele mamy w naszym kraju nazwisk, które same w sobie są już gwarancją dobrego filmu, a Dorociński dobiera role na tyle uważnie, że pudła w zasadzie mu się nie zdarzają. Ma on tę niezwykłą umiejętność okazywania męskości i wrażliwości jednocześnie, co świetnie wykorzystał w „Róży” (to moja ulubiona kreacja). Jako Tadeusz, zdaje się jedyna całkiem pozytywna męska postać w kinie Smarzowskiego, potrafił nadać zakochaniu rys pewnej brutalności i fatalizmu, ale przy tym pozostać czułym oraz opiekuńczym mężczyzną. W „Jacku Strongu” (po przekombinowanym „Pokłosiu” Pasikowski powrócił do kina, w jakim sprawdza się najlepiej) także dobrze akcentuje ambiwalencję pułkownika Kuklińskiego: raz bywa przykładnym, wyluzowanym ojcem rodziny, a raz cholerykiem; na początku jako szpieg zachowuje się jak chłopiec, który dostał wymarzoną kolejkę na urodziny (sceny z Patrickiem Wilsonem), by później stać się zmęczonym człowiekiem, którego przygniata ciężar tajemnicy. W każdym z tych wcieleń Dorociński nie traci wiarygodności, dzięki czemu też „Jacka Stronga” można uznać za film udany (niepozbawiony scen słabszych, jakby wymuszonych, ale wciąż udany).



Najciekawszy film o sztuce (z okazji premiery „Goltzius and the Pelican Company”)

Salon Filmowy MN, Michał (http://salonfilmowymn.blogspot.com/):

Trochę nietypowo może, bo pierwszy film o sztuce, który przychodzi mi na myśl, to „Marina Abramović: artystka obecna”. Dokument o Marinie przedstawia jej drogę jako artystki. Główny wątek filmu to przygotowania do i przegląd dzieł Mariny w Museum of Modern Art (MoMA) w Nowym Jorku, którego centralnym elementem jest nowy performance zatytułowany „Artystka obecna” (The Artist is Present). Film o tym jest unikalną możliwością, aby dotrzeć ze swoim przesłaniem do szerszego grona odbiorców. Osobiście ucieszyło mnie przenikanie się sztuk – połączenie X muzy i performance’u. 

Zastanawiałem się już w trakcie trwania seansu: czym jest potrzeba sztuki? Moim zdaniem to potrzeba wyrażania siebie, swoich przeżyć i uczuć. Rodzaj autoterapii pozwalającej na przezwyciężenie wewnętrznych demonów. Tak odbieram osobę twórczyni i jej dzieła. 

Najtrudniejsze według Abramović jest nie robienie czegokolwiek. Wydaje mi się to też naturalnym etapem jej autoterapii. Zaprzestanie nieustannej samokontroli. Zrozumienie, że działanie nie zawsze jest wymagane. Wystarczy być. Rozumieć siebie i to zrozumienie dać innym ludziom. Pozwolić sobie na wyciszenie i zwolnienie tempa w otaczającym nas szalonym świecie. Z tych przesłanek wynika finalny performance, dla którego udokumentowania ten film powstał – „Artist is Present”.




poniedziałek, 3 lutego 2014

Przegląd recenzji OBF, tydzień 5

Nowy tydzień rozpoczynamy od przeglądu recenzji publikowanych na blogach zrzeszonych pod logo OBF. Zapraszamy do czytania!

Bracia Kowalscy

Dla niej wszystko

„Dla niej wszystko” Paula Haggisa obejrzałem głównie z powodu mojej ogromnej sympatii do głównego aktora – Russella Crowe. Dodatkowo skusiło mnie nazwisko samego reżysera, którego szanuję za poruszające „Miasto gniewu”. Jednak po samym filmie arcydzieła się nie spodziewałem. Raczej czując się wiernym fanem aktora uznałem, że muszę śledzić jego kolejne poczynania w karierze, nawet jeśli mam poświęcić dwie godziny na wątpliwej jakości film. Ale „Dla niej wszystko” sprawił mi miłą niespodziankę.

Pełna wersja tekstu: 



Filmowe Konkret-Słowo

Wielki Ranking Muzyki Filmowej Klapserki i Szymalana 2013 (cz.4-ost.)

Witamy w ostatniej, finałowej odsłonie Wielkiego Rankingu Muzycznego autorstwa Klapserki z Bloga Apetyt na Film oraz niżej podpisanego! Dziś ostatnie dwadzieścia miejsc plebiscytu, zarezerwowanych dla utworów, które zdefiniowały dla nas świat muzyki filmowej w roku 2o13. Arcydzieła zarówno w połączeniu z obrazem, jak i bez kontekstu filmowego. Niekoniecznie są to utwory przełomowe, wyznaczające nowe trendy czy jakoś po prostu wybitnie oryginalne – stawiamy przede wszystkim na wartość emocjonalną i sentymentalną, jaką za sobą niosą.

Pełna wersja tekstu: 



Reviews.blox.pl

Saving Mrs. Travers, Ratując pana Banksa 

"Ratując Pana Banksa" to (w dużym uproszczeniu) opowieść o tym jak Walt Disney starał się przekonać P.L. Travers, autorkę "Mary Poppins", do tego aby sprzedała mu prawa do swej książki, by mógł ją przenieść na wielki ekran. Starania te trwały dobrych dwadzieścia lat, w czasie których autorka za nic w świecie nie dawała się przekonać sławnemu producentowi. Ten niezrażony ciągłymi odmowami nie przestawał w próbach, filmową wersję Mary Poppins obiecał bowiem swoim córkom i za punkt honoru przyjął, że tej obietnicy dotrzyma. Film Johna Lee Hancocka skupia się na końcowym etapie walki o prawa do powieści. 

Pełna wersja tekstu: 



Filmy według Agniechy

Sierpień w hrabstwie Osage

„Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach” - tym oto sloganem Forum Film reklamuje swój najnowszy tytuł, który zagościł na naszych ekranach. „Sierpień w hrabstwie Osage” jest ekranizacją sztuki autorstwa Tracy'ego Lettsa wielokrotnie nagrodzonej, w tym także Pullitzerem. Za realizacją stanął najbardziej odpowiedni do tego człowiek, twórca przebojowego serialu telewizyjnego „ER” (w Polsce znany pod tytułem „Ostry dyżur”)- John Wells. Do filmu udało mu się zaangażować najlepszą obsadę i dzięki swojej przenikliwości stworzył jeden z najbardziej przejmujących obrazów rodziny.

Pełna wersja tekstu:
http://filmy-wedlug-agniechy.blogspot.com/2014/02/1103-sierpien-w-hrabstwie-osage-rez.html


Kapitan Phillips

Od kilku lat coraz więcej słyszy się w wiadomościach o atakach somalijskich piratów. Zazwyczaj ich działalność ograniczała się jedynie do rabowania frachtowców w celu zdobycia wielkich łupów. Jednakże wydarzenia z 2009 roku, kiedy to na skutek nieudanej kradzieży doszło do porwania kapitana statku transportowego Maersk Alabama, przeniosły się na strony książki spisanej przez samego porwanego. Niedługo później wspomnienia te stały się inspiracją do stworzenia filmowej adaptacji o tytule „Kapitan Phillips”. Za kamerą stanął człowiek, doświadczony w podobnych realizacjach, co udowodnił otrzymując BAFTĘ za „Lot 93”- Paul Greengrass.

Pełna wersja tekstu: 



Superkaczy

Jason, you’re the woman I love!

We Fckn Did It! Dzięki doskonałej polskiej ekipie wśród publiczności (w tym mojej skromnej osoby), która została zauważona przez Jasona na koncercie w Berlinie, Amerykanin przyjechał na polską ziemię. Na mniejszy, kameralny, wręcz akustyczny koncert. W związku z tym w warszawskim Palladium, na scenie byli tylko Jason, gitara oraz mini-”perkusja”, przygrywana przez Monę Tavakoli.

Pełna wersja tekstu: 


Savages

„Savages“ Olivera Stone’a, na podstawie książki Dona Winslowa, która urzekła mnie do tego stopnia, że poświęciłem jej osobny wpis, to opowieść o niesnaskach narkotykowych na pograniczu amerykańsko-meksykańskim i małej wojence, jaka rozpętała się między pojedynczymi dealerami, a wielkim kartelem.

Pełna wersja tekstu: 



Krótko o filmie

Piłkarzyki rozrabiają

W myśl hasła reklamowego ("zabierz tatę do kina"), mój siedmiolatek sprawił, że razem wybraliśmy się na ową kreskówkę. Jako, że on nie zna wszystkich zasad sawuarwiwu, za bilety płaciłem ja, za przekąski z reszta też, ale czegóż się nie robi by edukować pociechę. 

Pełna wersja tekstu: 



Apetyt na film

Sierpień w hrabstwie Osage 

Podobno Meryl Streep wysłała do Emmy Thompson długi e-mail, w którym opisuje, jak negatywnie jest zaskoczona decyzją Akademii – przyznaniem nominacji do Oscara jej i pominięciem koleżanki. Miły gest czy kurtuazja? Pewnie gdzieś pośrodku, bo jakkolwiek skromności Streep nie brakuje, swój talent znać musi bezbłędnie. I wie, że rządzi nie tylko w hrabstwie Osage, ale i w całym Hollywood. Jej nowy film to coś więcej niż aktorstwo. To sztuka.

Pełna wersja tekstu: 


Ratując pana Banksa

Idealnym odbiorcą Ratując pana Banksa byłby wierny fan cyklu książek o Mary Poppins, zaznajomiony nie tylko z biografią jego autorki, P.L. Travers, ale także musicalem Disneya, obrazującym barwną postać niani Banksów. Ale jeśli nie utożsamiasz się z tym opisem, nic straconego. Film Hancocka spodoba Ci się mimo to. Dlaczego?

Pełna wersja tekstu: 


Muzyka filmowa 2013 – top 80 by Klapserka & Szymalan. Część 4 (20-1)

Dotarliśmy wspólnie do mety naszego zestawienia. To absolutnie wyjątkowa część. Żaden z obecnych tu utworów nie znalazł się w rankingu przypadkiem – to najlepsze utwory muzyki filmowej ubiegłego roku. Ułożenie ich w kolejności było ogromnym wyzwaniem i choć ustalenie pierwszej piątki poszło nam w tym roku całkiem sprawnie, o tyle w kontekście całego zestawienia i konieczności wielokrotnego przesłuchania całych ścieżek dźwiękowych tych filmów, wymagało wiele cierpliwości. Które kawałki zasłużyły na tytuł najlepszych?

Pełna wersja tekstu: 



Salon Filmowy MN

Przegląd premier lutego – część 3

Trzeci weekend lutego nie zapowiada się ciekawie pod względem premier. Większość filmów nominowanych w najbardziej znanych nagrodach filmowych już zaprezentowano. Powraca przeciętność, nuda, sztampa, a więcej epitetów już zawierają poszczególne komentarze do tych straszliwych filmów. Dwa tylko prezentują się ciekawie, ale czy wymagają spaceru do kina? Ja zapewne wybiorę się tylko na jeden spośród opisanych filmów. Oto kolejna odsłona przeglądu premier lutego.

Pełna wersja tekstu: 


Przegląd premier lutego – część 4

Ostatni weekend lutego w kinach przyniesie widzom ciekawy zestaw premier. Trochę kina młodzieżowego, kolejne produkcje znane w kontekście nagród filmowych i wielkich filmowych twórców. Fani "łubu-dubu" także znajdą coś dla siebie. We mnie największą ciekawość budzą dwie produkcje: japoński dramat rodzinny oraz kontrowersyjny film para-dokumentalny o indonezyjskim zbrodniarzu.

Pełna wersja tekstu: 


O takich, których już nie będzie (Mój przyjaciel wróg) DVD od Kino Świat

Długo musiałem czekać na film w reżyserii Erana Riklisa, która ma niezwykły dar do opowiadania o konflikcie, o którym mało filmowców potrafi opowiadać. Światowa premiera produkcji „Mój przyjaciel wróg” przypadła na wrzesień 2012 roku. Wątpiłem, że znajdzie się on w polskiej dystrybucji, ale dystrybutor Kino Świat spisał się znakomicie wprowadzając obraz do kin w czerwcu 2013 roku, a następnie, kilka miesięcy temu wydając produkcję na płytach DVD. Zwiastun zapowiadał ciekawy film, ale ostatecznie chciałem zobaczyć tę produkcję ze względu na osobę reżysera, którego wcześniejsze „Drzewo cytrynowe” ciekawie przedstawiał relacje izraelsko-palestyńskie.

Pełna wersja tekstu: 


Kolekcja filmowa - część 10

Pierwszy miesiąc nowego roku już za mną. Po raz ostatni o nowościach w domowej kolekcji - w odsłonie świątecznej - pisałem miesiąc temu. W styczniu domowa kolekcja, wzrosła nam (mnie i Zuzi) niepostrzeżenie o kolejne kilkanaście wydań filmów oraz jedną płytę z muzyką filmową, którą pochwalę się już dzisiaj, a dokładniej opowiem o tej muzyce w jednej z odsłon muzycznej kolekcji.

Pełna wersja tekstu:
http://salonfilmowymn.blogspot.com/2014/01/kolekcja-filmowa-czesc-10.html



Panorama Kina

Stan gry

Szkot Kevin Macdonald to laureat Oscara za film dokumentalny One Day in September (1999), realizator cenionego wysokogórskiego dokumentu Czekając na Joe (2003) i twórca wybitnego dramatu Ostatni król Szkocji (2006). Wcześniej czy później o takich utalentowanych filmowców upomina się przemysł rozrywkowy znany powszechnie pod nazwą Hollywood. Stan gry to bardzo udany amerykański debiut szkockiego reżysera. 

Pełna wersja tekstu: 


Sacco i Vanzetti

Nicola Sacco i Bartolomeo Vanzetti to bohaterowie słynnego skandalu sądowego z lat 20. ubiegłego wieku. Aresztowano ich i oskarżono o napad rabunkowy i podwójne morderstwo, ale tak naprawdę skazano ich za bycie radykałami. Uczestniczyli w wielu demonstracjach, dążąc w ten sposób do poprawy życia robotników w kraju „mlekiem i miodem płynącym”, jak reklamowała się Ameryka. Nie bez znaczenia był także fakt, że pochodzili z Włoch. W rasistowskiej Ameryce lat 20. nie mogli liczyć na uczciwy proces. W 1977 roku, a więc już kilka lat po premierze filmu zostali zrehabilitowani, więc dowody ich niewinności były już niepodważalne. Giuliano Montaldo na podstawie autentycznych wydarzeń stworzył przejmujący portret psychologiczny dwóch radykałów, którzy wbrew własnej woli stali się sławni.

Pełna wersja tekstu: 



FILM Planeta

Serialowe rankingi, część 1 - Najciekawsze serialowe duety

Jak zapewne pamiętacie, obiecywałem Wam, że w nowym roku będę pisał więcej o serialach. Aby nie być gołosłownym, postanowiłem wprowadzić nowy cykl - przynajmniej raz w miesiącu na blogu pojawi się serialowy ranking, który - mam na to wielką nadzieję - przyczyni się do wielu ciekawych dyskusji. 

Pełna wersja tekstu: 
http://filmplaneta.blogspot.com/2014/01/serialowe-rankingi-czesc-1-najciekawsze.html


Bo to, co nas podnieca, to się nazywa kasa… – Wilk z Wall Street 

Zdradzić Wam sekret? Jeśli chcecie zobaczyć mnie w transie, zapytajcie mnie, co sądzę o kinie takich reżyserów jak Christopher Nolan i Martin Scorsese. Ostrzegam, że będę nawijał jak kataryna przez co najmniej kilkanaście minut. Bo naprawdę jest o czym! To właśnie dla takich twórców warto chodzić do kina, ekscytować się nim, poświęcać mu swój cenny czas. Wilka z Wall Street można oglądać w polskich kinach już od kilku tygodni, ale ja chyba celowo odkładałem seans na później. Zaobserwowałem u siebie pewną prawidłowość – im bardziej czekam na film, tym większy problem mam z udaniem się na niego do kina, kiedy już jest taka możliwość. Odkładam przyjemność w czasie? A może piekielnie boję się rozczarowania? Sam nie wiem. Jedno jest pewne: jeśli reżyserem filmu jest jeden z dwóch wymienionych wyżej panów, naprawdę nie ma się czego obawiać. 

Pełna wersja tekstu: 



Filmowe Abecadło

DIANA

Przez wiele lat księżna Diana była najważniejszą postacią w mediach na całym świecie. Na bieżąco dowiadywaliśmy się o jej kolejnych zagranicznych wyprawach, misjach niosących pomoc, a również wielu głośnych romansach. Oliver Hirschbiegel stanął przed naprawdę trudnym zadaniem, ponieważ postanowił zobrazować historię najgłośniejszego romansu księżnej, na temat którego od samego początku mnożą się intrygujące pytania. “Diana” to po prostu niezły film, niepozbawiony zalet i wad. Sprawdza się dobrze, jako obraz obejrzany dla rozrywki, w którym niezwykle irytuje sama księżna Diana.

Pełna wersja tekstu: 


NIMFOMANKA – CZĘŚĆ I (NYMPHOMANIAC, 2013)

Na długo przed oczekiwaną premierą „Nimfomanki” Larsa von Triera, media publikowały coraz bardziej kontrowersyjne materiały dotyczące filmu. Nowe informacje z planu, oryginalne plakaty, jak również wypowiedzi samych aktorów, wskazywały na bardzo specyficzne kino, w którym dominować będzie nagość, uwodzenie i niekończący się seks. Ku zaskoczeniu wielu, Lars von Trier poszedł w całkowicie innym kierunku, a „Nimfomance” jednak daleko do tytułu filmu pornograficznego. Mimo wielu stosunków i przepełnionej erotyzmem historii, reżyser nie zapomniał o emocjach, niezwykłym klimacie i przede wszystkim o genialnym wykonaniu. Część pierwsza podsyciła apetyt każdego, a teraz zostało nam jedynie poczekać na więcej!

Pełna wersja tekstu: 


Nagrody OBF

Filmy, które rozważamy w kontekście nagród OBF muszą mieć swoją polską premierę kinową pomiędzy 1.02.2016 a 31.01.2017 r.